wtorek, 13 grudnia 2016

Zamieszanie i cenzura przez facebook a wyrażanie swoich poglądów politycznych.

O facebook'u była już mowa i dotyczyła, czy jest się uzależniony od facebooka. Tym razem ten temat, będzie dotyczyć tego, co ostatnio można było usłyszeć w telewizji, że facebook blokuje konta tym, którzy namawiają do działań politycznych lub obrażają.

 A dokładniej dotyczy kont narodowców, o czym można tu przeczytać:

Sam mam konto na facebook'u, ale nie namawiam do żadnych działań politycznych, czy do działań jednej organizacji. Jest jedno ale!, nie powinno blokować kont osobom należących do pewnych grup politycznych, chyba, że obrażają i mocno propagują nienawiść a podobno tak było, to wtedy jest to wytłumaczeniem blokowanych kont. 

Można i to nie od dziś zauważyć, że facebook stara się, aby wszystko i o wszystkich osobach chce wiedzieć i tak już jest. Facebook zjednoczył ludzi, ale i też podzielił, ba!, nawet zdobył przeciwników!

Co dalej będzie z tym portalem społecznościowym i jaka będzie dalsza przyszłość? Tego nikt nie wie, wie tylko twórca. Trzeba poczekać i zobaczyć jaki dalszy kierunek obierze na cel portal społecznościowy facebook.

wtorek, 22 listopada 2016

Telefon komórkowy, to jak smycz dla psa! Korzystanie z telefonu komórkowego, posiadanie i patrzenie sie w ekran.

Co by było, gdybyś usłyszał/a, że jesteś uzależniona od telefonu a komórka jest smyczą od której nie możesz uwolnić się, musisz mieć, bo to warunek konieczny?

Można po tytule tematu być mocno zdziwionym i zadać pytanie, dlaczego tak uważam? A no dla tego, że jadąc autobusem, widzę jak osoby patrzą się w telefon komórkowy i co na tych ekranach jest? Facebook lub strony internetowe, ewentualnie, czytanie wiadomości. Z tym ostatnim, to norma, przecież każdy chce wiedzieć co dzieje się w naszym kraju i na świecie, tak jak i w serwisach społecznościowych. 

Można powiedzieć, że komórka jest smyczą, którą bierzemy i musimy być w zasięgu, w kontakcie itp. Kiedyś tak nie było, ponieważ był sam telefon stacjonarny i nie myślał człowiek o rozładowaniu baterii. Teraz?, każdy gapi się w ekran i nie wiadomo dlaczego, z nudów, dla zabicia czasu a może sprawdzanie poczty od znajomych lub z pracy? Możliwe, ale samo sprawdzanie jednorazowe, nie jest czymś nie normalnym, ale patrzeć non stop, hmm. Z drugiej strony, lepsze to jest niż patrzeć na osoby w autobusie i to dopiero jest irytujące. 

Odpowiedzmy sobie na pytanie, czym jest dla Ciebie telefon komórkowy? Narzędziem pracy? Narzędziem do porozumiewania się z innymi a może telefonem, który zastępuje centrum rozrywki?
A może jesteś uzależniony/a od telefonu? A gdy padnie bateria, to wściekasz się? Podczas rozmowy pewnie tak, a tak poza tym? 
Nie odpowiem za Ciebie, to Ty musisz sam/a sobie odpowiedzieć na te powyższe pytania. Komórka też może Cię zdradzić co jest wiadome:) 

Dlatego warto zastanowić się, czy korzystanie z telefonu jak z zabawki jest normalne?

sobota, 5 listopada 2016

Popularne budki telefoniczne. Czy nadal są potrzebne?

Odkąd rozwinęła się telefonia komórkowa i sieć Internet LTE, mało kto przestał używać budek telefonicznych a w zasadzie korzystać z takich budek. Były wtedy potrzebne, kiedy królowały zwykłe telefony stacjonarne oraz były zwykłe telefony komórkowe  z zielonym wyświetlaczem.


Teraz nikt nie korzysta i jak można wyczytać z Internetu, została tylko jedna budka w Warszawie. Nie wiem jaka jest sytuacja w innych miastach, ale domyślam się, że zostały zlikwidowane. 
Można zatem zadać pytanie, dlaczego mam korzystać z budki telefonicznej, skoro potaniały połączenia sieci komórkowych a Internet jest w każdym telefonie komórkowym?  
Teraz nie używamy zwykłych telefonów komórkowych a z minikomputerów. Tak, dla mnie telefon miał znaczenie wtedy, kiedy można było tylko dzwonić i ewentualnie wysłać sms'a. Teraz możemy wysyłać nie tylko sms'y, ale też wysyłać zdjęcia, korzystać mobilnych aplikacji połączonych z Internetem a co za tym idzie, odbierać pocztę e-mail, wyszukiwać potrzebne nam informacje w Internecie i do tego dochodzą serwisy społecznościowe.

Wracając do budek telefonicznych, kiedyś wymagały monet, później kart telefonicznych, tylko na te karty telefoniczne zwane też kartami magnetycznymi, takie budki były mniejsze. Można było zobaczyć w każdej instytucji od szpitala po uczelnię i kończąc na poczcie. 
Zauważcie, że już na poczcie nie ma telefonów na karty magnetyczne i były takie, jak na poniższym zdjęciu.


Czasy zmieniają się, budki odchodzą a w zasadzie odeszły do lamusa jak magnetowidy i kasety VHS. Niedługo i płyty DVD odejdą do lamusa. Zobaczymy co będzie dalej.

Odpowiadając na pytanie zawarte w temacie, czy nadal będą potrzebne? Nie, ponieważ były potrzebne i użyteczne, teraz to mogą przedstawiać jako historię technologii telekomunikacji polskiej. 

poniedziałek, 26 września 2016

Czy warto kupować płyty CD/DVD? Nasze dane, kopie danych

Można powiedzieć, że pytanie zawarte w temacie jest dobrym pytaniem, ale jeszcze zależy, komu się je zdaje. Płyty CD/DVD wychodzą z mody a raczej z użycia. Mam na myśli kupowanie płyt do nagrywania!  Od kilku lat już można bez żadnego problemu, zewnętrzny dysk twardy o dużej pojemności i można tam gromadzić dane. Mogą to być filmy, muzyka, programy komputerowe, czy własne prace ( w zależności od zawodu, zainteresowań).

Jeżeli już mamy używać płyt CD/DVD, to przeważnie w takich celach:
  • nagranie kopi zapasowych własnych danych, które są ważne (można też na dysku zewnętrznym),
  • nagranie obrazu systemu operacyjnego,
  • nagranie oprogramowania do diagnostyki sprzętu komputerowego,
  • przegranie danej osobie, która nie posiada komputera lub nie posiada portu USB, jak to jest w obecnych telewizorach,
I przeważnie w wyżej wymienionych celach, jeszcze używa się takich płyt. Nie uważam, że to złe, ale w przypadku kopii zapasowych, można zapisać na dysku zewnętrznym, ponieważ nagrywając na płytę DVD, która ma maksymalną do nagrania pojemność 4,7GB, może nie starczyć, bo kopia naszych danych wynosi powyżej 5GB!
Kolejna sprawa, na płycie nie możemy zmodyfikować pliku a tym bardziej dodać kolejnych danych a stosując zewnętrzny dysk, można wszystko zrobić;) 
Modyfikacja danych lub dogranie danych na płytę jest możliwa o ile sesja płyty nie jest zamknięta oraz, że nie wykorzystaliśmy całej pojemności płyty! W innym przypadku, trzeba nagrać na kolejną płytę i to jest wada!

Dlatego preferuję w obecnych czasach, zakupić dysk 2, 3 , 4 lub powyżej 6 TB i mieć spokój, niż martwić się, czy starczy nam płyt na zapis jakichkolwiek danych. A takie dyski nie są drogie:) 
Można już dysk zewnętrzny o pojemności 3TB kupić do 500zł

wtorek, 20 września 2016

Polecany serial - CSI:Cyber

Witam,
Do dziś, ten serial o nazwie CSI, można kojarzyć z kryminalnymi zagadkami Las Vegas i Nowego Jorku.
I nadszedł ten czas, że powstał serial na bazie przestępstw  komputerowych i takim serialem jest CSI:Cyber. Pierwszych dwóch odcinków nie widziałem, ale od razu przypadł mi do gustu. 
I taki serial jest emitowany w telewizji Polsat, w niedzielę o godzinie 22:00, po dwa odcinki.
Polecam tym, którzy interesują się  dziedziną informatyki, a raczej bezpieczeństwem sieci i danych.

wtorek, 2 sierpnia 2016

Czytanie książek tradycyjnych a czytanie na czytniku książek (e-reader)?

Jeżeli masz dużo książek na pułkach i zaczyna Ci brakować miejsca, to najwyższy czas.....

Właśnie i co najwyższy czas? Sprzedać? Przeczytane książki dać do piwnicy lub oddać np: do biblioteki? Lubisz czytać, ale czasem trzeba przystopować z kupowaniem książek papierowych 
i zastąpić wersjami elektronicznymi i tu przychodzą czytniki książek zwane e-reader'ami. 

Dobra, ale zaraz, może na pólkach zaczyna mi brakować miejsca, ale masz miejsce, aby zakupić półkę na książki. I co, za każdym razem, będzie trzeba kupować półkę jak będzie brakować miejsca na książki? Nie, dlatego jak wcześniej napisałem, z pomocą przychodzą czytniki. 
Są lekkie i wygodne, ale przy kupnie trzeba zwrócić nie na cenę, ale na jakość i wyświetlacz! Ja kupiłem czytnik średniej klasy, i powiem, że odechciało mi się dalej czytać, jedynie wykorzystuję do czytania dokumentacji, aby szybko zobaczyć. I nic więcej!
Popularnymi czytnikami i polecanymi są czytniki Amazon Kindle lub Kindle, nie mam i nie będę pisać jak czyta się i jaka jest jakość. Sam musisz zdecydować na jaki czytnik możesz sobie pozwolić.

Wracając do pytania, który jest w temacie.  Tu sam musisz sobie odpowiedzieć, ja wolę książki papierowe, choć ostatnio kupuję wersje elektroniczne i czytam na komputerze, ponieważ mam duży ekran i dużo lepiej czyta się niż na małym czytniku, jednak minusem może być zbyt duże światło niż które jest w czytnikach (mniej bolą oczy). 

Nie polecam wyrzucania książek lub przenoszenia do piwnic. Najlepiej tak miejsce zagospodarować, aby nasza biblioteka dobrze się prezentowała i co ważne, kupujmy książki z głową a nie kupować byle mieć i aby zajmowały miejsca na półce.

A co do czytników, to w takim urządzeniu można dużo umieścić, wgrać lub przenieść książek i czytać, nie czujemy ciężaru jak to bywa zwykle, gdy nosimy książki papierowe.

To tyle:)

poniedziałek, 25 lipca 2016

Kontrolowanie czasu: Szanuj swój czas i nie trać czasu na głupoty!

Siedzisz i zastanawiasz się każdego dnia co zrobić lub ustalasz kolejność spraw jakie musisz załatwić. Nie wiesz do końca jak zaplanować swój czas i tak zorganizować dzień, aby nie był stracony.



Przeważnie tak jest, ale nie u wszystkich, że planując dzień i sprawy do załatwienia, nie wiesz, czy tak naprawdę to zrealizujesz. Zawsze może pójść nie tak jak chcesz. 
Siedząc w domu przed telewizorem, komputerem i mówić sobie, że coś sobie porobisz, ale właśnie teraz tracisz czas! Pstrykasz pilotem po kanałach telewizyjnych myśląc, że coś ciekawego znajdziesz. Siedzisz przed komputerem myśląc, że ciekawe strony przeczytasz lub może sobie pograsz.
Już w tym momencie, nie wiesz co chcesz zrobić, tracisz czas i marnujesz a przecież możesz lepiej wygospodarować sobie więcej czasu o ile wiesz co masz do zrobienia.

NUDA! Tak, nuda najwięcej zabiera czasu i opisuje to co wyżej napisałem (tekst pogrubiony). Kolejny przykład nudy, to przeglądanie gazet, czasopism, aby zabić czas i nudę, ale czy tak naprawdę tego chciałeś? Nie masz zaplanowanego dnia a najgorsze co zdarza się u osób jest to, że nie mają własnych zainteresowań, hobby.
Zamiast tracić czas przed telewizorem, komputerem, lepiej przeczytać książkę ze swojej dziedziny. 
Lubimy filmy? To znajdźmy, kupmy lub poczekajmy jak będzie jego emisja i zajmijmy się czymś innym np: rysowaniem na kartce, czytaniem e-booka na komputerze, ale nie trać czasu na byle co!
Kontroluj swój czas, miej swój plan na każdy dzień, zwany inaczej harmonogramem, grafikiem. 
Lubisz malować, rysować i interesuje Cię grafika komputerowa? To twórz projekty i wyłącz wszystko, co odwraca twoją uwagę!
Komputer, telewizor nie są grzejnikami, które mają chodzić cały czas, wyłącz a tym bardziej wyłącz, gdy tylko chcesz patrzeć na monitor i bez sensu nie mające żadnego celu klikaniem po stronach.

Innymi słowy, naucz się szanowaniem swojego czasu i zaplanuj tak, aby najważniejsze sprawy na początku załatwiać a nie na odwrót!

piątek, 27 maja 2016

Windows 10 wciskany użytkownikom systemów WIndows 7 i 8/8.1

Masz swój ulubiony system i dobrze Ci się na nim pracuje. Do tego zakupiłeś dobry komputer, który w zupełności Ci starcza na twoje potrzeby i czego chcieć więcej?


Microsoft stara się, aby każdy użytkownik systemów Windows 7, 8 i 8.1 zaktualizował do najnowszej wersji Windows 10, pod pretekstem bezpieczeństwa i nowych funkcjonalności.
Można przeczytać o metodach przekonywania, ba!, wciskania na siłę tego systemu na stronach np: dobreprogramy.pl

Jedni wolą być przy Windows 7, 8.1 a drudzy wolą Windows 10, ok! Ale teraz w windows update, gdy zamkniesz okno przez czerwony X, to potwierdzisz instalację systemu, którego wcale nie chcesz!
Gdy idziemy do sklepu, to kupujemy to co chcemy. Zdarza się, że sprzedawca poleci coś, czego nie chcemy i możemy odmówić.
Jednak w przypadku Microsoft, odmówienie instalacji nie pomoże, chyba że wyłączysz Windows update, co nie jest zalecane lub ustawisz inaczej niż bywa zwykle ( Aktualizacje automatyczne).

Taka polityka Microsoftu o ile można to tak nazwać, jest bezsensowna, nowe produkty Microsoftu jak: nowe pakiety biurowe, nie są już na Windows 7 a minimalnym systemem jest 8.1.
Nowy system ma narzędzia szpiegujące!  
Przeciętny użytkownik tego nie wie i jak zdecyduje kupić komputer z systemem Windows 10, to ucieszy się, bo skąd ma wiedzieć co ma w sobie ten system? Owszem, ma nowe funkcjonalności, ale czy to dobrze wychodzi dla każdego użytkownika? Nie!
Nie napisałem na początku, że aktualizacja do nowego systemu jest darmowa a jak ktoś daje coś za darmo, to coś musi być na rzeczy, prawda?

Czy należy wystrzegać się nowego systemu Windows 10?

To zależy od użytkownika i jego wymagań. Jeżeli pasuje Ci Windows 7, 8/8.1 to nie zmieniaj, chyba że oprogramowanie, które masz lub planujesz zakupić wymaga nowszego, to tak, ale Ty sam decydujesz czego chcesz! O tym pamiętaj!

wtorek, 24 maja 2016

Inwigilacja poczty elektronicznej: Bezpieczeństwo, to pretekst do inwigilacji!

Od kilku miesięcy mówi się o wejściu nowej ustawy antyterrorystycznej przez PiS. Można przeczytać na wielu stronach czego ma dotyczyć ta ustawa.
Jednak należy się zastanowić, gdy zajdzie potrzeba wglądu do naszej korespondencji, bo służby specjalne mogą mieć pretekst, aby sprawdzić w poczcie, czy zwykły Kowalski nie kontaktuje się z terrorystami.
Nie wyobrażam sobie, aby ktoś bez mojej wiedzy zaglądał w moją pocztę! Nie należy wrzucać wszystkich Polaków do jednego wora, i dając nalepkę terrorysta lub podejrzany.
Mówienie że dla naszego bezpieczeństwa, wszelkie służby będą mieli wgląd do danych! Nie! To tylko pretekst do inwigilacji społeczeństwa.
Przypomnę, że nasz Rząd nie znosi krytyki, że wywalili z TVP tych, którzy mieli odmienne zdanie. Czyli jak ktoś pisze z kimś o partii PiS, to nasze służby wyłapią i mogą wejść w każdej chwili, czy to nie jest możliwe? Jest możliwe! Jeżeli nawet przesadzam, to na pewno jest coś o czym nie wiemy a jedynie możemy się domyślać.

Róbmy wszystko, aby zabezpieczyć naszą prywatność oraz to z kim rozmawiamy!
Miłego dnia:)

wtorek, 10 maja 2016

Facebook: Czy jesteś uzależniony do facebooka?

W przeciągu paru lat, facebook stał się na tyle popularny, że nie tylko przeciętny użytkownik korzysta, ale i też korzystają firmy, instytucje itd.

Integracja strony z facebookiem jest dziś normą. Można do niektórych witryn zalogować się przez facebooka a nie tylko przez login i hasło, które mamy w danej witrynie.
Ale temat dotyczy uzależnienia do facebooka. Kiedy jadę autobusem, widzę, że osoby czytają wiadomości, które są na facebooku. Norma, skoro jest, ale czy muszą? A może chcą...
Facebook jest tak jakby narkotykiem. Dlaczego? Wszystko jest powiązane z tym portalem społecznościowym. Wcześniej tak nie było, była strona, formularz logowania i nic więcej, teraz możemy zalogować się do serwisów mając nie tylko facebooka, ale też przez twitter, pinterest itd.

Gdyby facebooka nie było.....

Gdyby facebooka nie było, to wszelkie media (telewizja i portale) nie łączyły by się z facebookiem. Nie było by mowy o pozostawianiu tzw.like'ów i komentarzy na facebook, tylko na stronie, na których bazują wszelkie instytucje, strony społecznościowe itd. A tak obecnie jest, że wszystko integruje się z facebookiem, po to, aby mieć jak najwięcej użytkowników lub klientów ( w przypadku sklepu internetowego).

Ja nie jestem uzależniony od facebooka, rzadko wchodzę na  ten portal, ewentualnie wchodzę, jeżeli chcę. Nie korzystam  facebooka w telefonie, mam aplikację FB wyłączoną! 

Gdyby facebooka nie było i nie powstał by, to nie upadły by takie serwisy jak: Grono.net, który też był portalem społecznościowym, Nk.pl (nasza-klasa) jest jeszcze, ale mam wrażenie, że kuleje.

I na koniec, zadaj sobie pytanie, czy jesteś uzależniony/a od facebooka?  Czy musisz korzystać?

sobota, 30 kwietnia 2016

Metody złodziei w Internecie: Poznaj jak wybierają swoją ofiarę cz.6 - ost

To już ostania część metod złodziei. Co prawda, poprzednia część była podsumowaniem i obecny temat powinien być osobnym tematem, ale poprzednie podsumowanie dotyczyło  tego, co pisałem w częściach.
W obecnym temacie nie przedstawię wszystkich metod, ale te najpopularniejsze metody zdobywania pieniędzy, przejęcia kont lub fałszerstw tożsamości, kradzieży tożsamości itp.

Jak jest w świecie realnym, gdzie złodziej, oszust patrzy kto i kim jest, co robi i kiedy wraca, tak samo analizuje osoby będące w Internecie. Napisałem tak samo, lecz inaczej. 
Mówi się o stronach podszywających się pod różne instytucje, które wysyłają na email z prośbą o potwierdzenie danych lub przesłania danych, na to trzeba uważać! Banki nigdy nie wysyłają takich wiadomości!
Jeżeli mowa o podszywaniu  strony pod inną instytucję, gdzie strona wygląda tak samo, nazywa się phishingiem i jest stosowana przez oszustów! Więcej na temat tej metody, można przeczytać tutaj:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Phishing

Są jeszcze inne metody zdobywania danych a są to linki przesyłane pocztą elektroniczną, gdzie w tytule wiadomości mogą być takie tematy jak: Wygrałeś/aś, wejdź i wyślij swoje dane, również temat wiadomości może brzmieć poważnie np: Szanowny Panie, proszę zaakceptować regulamin i wysłać swoje dane, i takie tematy krążą do dziś, ja na szczęście nie padłem ofiarą oszustwa.
Jeżeli chodzi o akceptację regulaminu, należy uważnie przeczytać adres email i treść.

Innymi sposobami zdobywania pieniędzy są serwisy, które specjalnie wprowadzają użytkowników w błąd!, takim serwisem może być pobieraczek. Regulamin jest a mimo to było kilka artykułów, że serwis łamie prawo.

Jeżeli chcemy uniknąć oszustwa lub kradzieży tożsamości, należy uważnie czytać emaile, zwracając na nazwę nadawcy ( w tym email), treść i kto jest nadawcą, ewentualnie sprawdzić nadawcę.
Druga sprawa, kto prosi o nasze dane, sprawdzajmy kim jest dana osoba! Z jakiej instytucji jest i jak od razu poda stronę, być może będzie to strona podszywająca się pod inną instytucję. Z drugiej strony, kto wyśle adres strony i gdy wejdziemy, nie oznacza, że już ta strona musi być fałszywa, ale za to skrypty, pliki mogą pobrać się bez twojej wiedzy.

W dobie Internetu jest większe ryzyko na utratę danych i najlepiej trzymać swoje dane, tylko w zaufanych miejscach;)
Jeżeli nie znasz dobrze danej strony, ale chcesz tam być, to załóż inny adres email i podaj fikcyjne dane, w innym przypadku, może być tak, że będziesz dostawać niespodzianki na twój adres, który najczęściej odbierasz wiadomości.

To tyle na temat. Jak będzie coś, to dam już osobny temat.

niedziela, 24 kwietnia 2016

Metody złodziei: Poznaj jak wybierają swoją ofiarę cz.5

To już kolejna część metod złodziei i jak wybierają swoją ofiarę. Ta część będzie takim podsumowaniem tego co już opisywałem, a czego nie pisałem, to teraz napiszę.

Co było w częściach pisane?
Na pewno o bankomatach i kradzieżach, na które trzeba uważać i takich nakładkach stosowanych przez złodziei. Opisywałem też jak obserwują złodzieje, aby okraść ofiarę lub mieszkanie, czy samochód. Co do samochodu, to zazwyczaj kradnie się radio, zawartość samochodu lub cały samochód. I też pisałem o kradzieżach na wycieczkach (urlopach) i o kieszonkowcach. Zbliża się okres wakacyjny a to raj dla takich kieszonkowców!  Pisałem też o kradzieżach w hotelu i na co należy zwracać uwagę.
I co standardem jest a o tym mówi się do dziś, to są metody na wnuczka, policjanta, na listonosza itd.
W pierwszej części pisałem też o takich zachowaniach, gdzie osoba prosi o pożyczenie drobnych złotych a tak naprawdę okazuje się, że jest złodziejem!
To takie szybkie podsumowanie tego co pisałem.

Jest jeszcze jeden błąd, który my popełniamy, co prawda ja tego nie robię i nie zdarzyło mi się, ale takim błędem jest "chwalenie się, ile zarabiasz lub co masz w domu, lub co kupiłeś/aś".
Nie należy w miejscach publicznych chwalić się swoim dorobkiem!, nie pokazujmy drogich zegarków, portfeli, czy telefonów, ponieważ sami na własne życzenie przykuwamy uwagę złodziei, nawet jeżeli jesteśmy w gronie przyjaciół! Zawsze będzie osoba z poza naszego grona, która może przyuważyć.
Czytelnik, który pewnie czyta i śmieje się mówiąc, tak jasne okradnie mnie, bo mam drogi zegarek i jeszcze nadal śmieje się, że piszę głupoty, do prawdy?
To, że Cię nie okradziono, nie znaczy, że tak nie jest! I że Ci się to nie zdarzy.

To tyle na tą część i takiego podsumowania.
Kolejna część, będzie dotyczyć metod złodziei w Internecie!

czwartek, 7 kwietnia 2016

Metody złodziei: Poznaj jak wybierają swoją ofiarę cz.4

To już kolejna część z serii metod złodziei. Tym razem, będę opisywał na co należy uważać, gdy jesteśmy w drodze na urlop, czy jak to się inaczej nazywa, w okresie wakacyjnym.

Każdemu lub nie, zdarzyło się, że został okradziony podczas pobytu w okresie wakacyjnym. Nie ważne jest, czy w Polsce, czy zagranicą, zawsze trzeba uważać na złodziei.
Gdy jest tłum ludzi w parku, na bazarze, na targowisku lub w środku lokomocyjnym, trzeba uważać na kieszonkowców. Nie słyszałem jeszcze, aby ktoś powiedział, że kieszonkowiec lub grupa kieszonkowców nie są złodziejami.

Co robi kieszonkowiec?
Pamiętacie  o tym jak pisałem o obserwacji? To samo robi kieszonkowiec, wypatruje osobę i dalej ją śledzi. Musi wybrać czas, w którym dokona rabunku. A co za tym idzie, jeżeli jest tłum, to ma większe szanse, ale gdy nie ma tłumu, wtedy tacy kieszonkowce mogą działać w grupie. Jeden zagaduje a drugi okrada ofiarę.

Trzeba być czujnym! Dlatego warto wszelkie dokumenty mieć w kieszeni, ale nie z tyłu!, i nie w saszetce z boku!, tylko z przodu, aby była non stop na widoku.
A bywa tak i do dziś, że osoby mają z tyłu portfel lub z boku saszetkę i w nim pieniądze,  i dokumenty.

Jak pisałem wyżej, nie ważne gdzie wypoczywasz, zawsze trzeba uważać a okres wakacyjny jest okresem, gdzie jest najwięcej kradzieży przez kieszonkowców.

Nigdy nie zostawiaj zapełnionego samochodu! 

Kolejna sprawa,  gdy jedziemy na wakacje lub wracamy, uważajmy gdzie zostawiamy samochód.
Niestety mi i mojej rodzinie w Budapeszcie, nas okradli, bo popełniliśmy podstawowy błąd, był nim pozostawienie samochodu pełnego na niestrzeżonym parkingu, więc można powiedzieć, sami ułatwiliśmy kradzież złodziejom.
Jak znajdę w którym to miejscu, to wrzucę zdjęcie. Mogę tylko powiedzieć, że parking był przy moście.
Dlatego nie zostawiajmy pełnych samochodów na niestrzeżonym parkingu.
A jak doszło do kradzieży? Musieli widzieć kto parkuje i gdzie idziemy. Jeden musiał nas obserwować a reszta dokonywać kradzieży. Nawet jeżeli nie byliśmy obserwowani, musieli szybko działać. No cóż, ale to było 9 lat temu.

Pokoje w hotelach, namioty: Nie zostawiaj cennych rzeczy na widoku!

Kolejna sprawa dotyczy kradzieży w hotelach, zdarza się, że złodziej może być sprzątającym lub pokojowym, który wymienia pościel, ręczniki, wtedy też może dojść do utraty dokumentów, czy drogich rzeczy np: perfumy, zegarki, telefony, laptopy itd.
Dlatego, gdy idziemy w miasto, chowajmy to do szuflad, do torby a nie pozostawiajmy na widoku. Jeżeli znamy miejsce bardzo dobrze i ufamy, nie musimy aż tak bać się, ale kto wie....
Tak samo należy uważać na wszelkich campingach, gdzie są namioty. Podczas snu, nie koniecznie złodziej może wejść od przodu, może ręką wyciągnąć robiąc dziurę w namiocie. Tu też uważajmy i bądźmy czujni! A sezon wakacyjny zbliża się:)

To tyle na dziś:)

piątek, 1 kwietnia 2016

Anonimowe komentarze: Czy warto wyłączać na stronie opcję komentowania jako anonimowy?

Nawiązując do poprzedniego tematu, gdzie była mowa o anonimowych komentarzach, napiszę, czy warto wyłączać opcje komentowania dla anonimowych osób, czy pozostawić bez zmian, aby każda osoba mogła dodać komentarz.

Nie trzeba być informatykiem i znawcą technologii webowych, aby wiedzieć, czego dotyczy opcja, dodaj jako anonimowy. Jak wyżej napisałem, funkcja anonimowych komentarzy powoduje, że pozwalamy każdej osobie dodać komentarz. Jeżeli musimy mieć włączoną opcję dla wszystkich, nie tylko dla zalogowanych, możemy ustawić tak, że każdy komentarz pojawi się tylko po zatwierdzeniu właściciela strony.
Są różne powody wyłączania opcji dodawania komentarza jako anonimowy i głównym takim powodem, może być hejt, który jest w necie. Ale czasem może tak być i nie występuje tylko na stronach, ale i kanałach youtube, że z góry nie pozwalamy na dodawanie komentarzy (nie ustawiamy dla kogo lub kto może komentować). Większość stron oparta jest o systemy zarządzania treścią (CMS), które mają funkcje ustawień komentarzy.

Komentarze a hejty: Jak bronić się przed takimi komentarzami?

Tak jak przed wirusami, złodziejami, to i tak samo jest przed komentarzami piszących przez hejterów, nie da się w 100% zabezpieczyć, aby hejterzy nie mogli by dodawać komentarzy. Dlaczego?
Przypuśćmy, że wyłączyliśmy opcję komentowania dla anonimowych osób (dla każdej osoby), wystarczy, że ktoś założy fikcyjne konto i napisze komentarz, logując się do gmail, czy innego konta jaki jest w rozwijanej liście (o ile jest taka lista).
Odpowiadając na pytanie, które jest pogrubione, to można bronić się i o tym już wyżej napisałem. Wystarczy mieć możliwość komentowania dla wszystkich, ale pod warunkiem, że mamy włączoną opcję, że komentarz pojawi się po zatwierdzeniu autora strony! Wtedy my, decydujemy jakie komentarze będą na stronie. Decydowanie, nie oznacza, że mijamy się z prawdą lub boimy się hejterów, ale jeżeli pozwalamy na głupie komentarze i te obraźliwe, które nic nie wnoszą, to po co mają być na stronie?

czwartek, 24 marca 2016

Metody złodziei: Poznaj jak wybierają swoją ofiarę cz.3

Witam w kolejnej części metod złodziei. To co tu opisuję, każdy o tym wie, lecz nie zawsze uważa a później okazuje się, że taka osoba została okradziona.
W trzeciej metodzie opiszę o bankomatach i to jak podstępnie manipulują, aby zdobyć kody pin do naszych kont a o tym też była mowa w telewizji i to nie raz!

Bankomaty i przejęcie kodów przez złodziei też jest niebezpieczne. Bankomaty mogą tak być przerobione lub mogą mieć nakładki na klawiatury nałożone, że mało kto zorientuje się, że sprawca widzi jaki kod Pin wpisujemy. To może później wiązać się z kradzieżą portfela, gdzie znajduje się twoja karta do bankomatu.

Dlatego należy zwracać uwagę na szczegóły, które są w bankomacie, czyli na klawiaturę i czy nie ma dziwnych dodatków lub nakładek na klawiaturę, czy nie ma dodatkowych kamer lub kamerki, która przypomina czarną dziurkę. Jak mówią w telewizji i policja, jeżeli zauważymy coś niepokojącego, to od razu zgłośmy to do banku.


Obserwacja osoby przy bankomacie
W poprzedniej części pisałem o obserwacji  i dalej o tym będę pisał, ponieważ obserwując ofiarę, widzimy co robi i kiedy można uderzyć, aby złodziej mógł dokonać kradzieży.
Zasada jest bardzo ważna i nie każdy o tym wie, a jak wie, nie zawsze tak to robi. Patrzmy, czy nikt nas nie obserwuje i czy nie przechodzi non stop koło nas, patrząc co robimy, jakie hasło wpisujemy i jaką kwotę pobieramy! To jest bardzo ważne.

Co jeszcze.....
Na co jeszcze należy uważać? Poza tym co napisałem w tych częściach, należy uważać na samochód i zawartość. Nie zostawiajmy cennych rzeczy w samochodzie, nawet radia. Obecnie radia są wbudowane i tak zabezpieczone, że trudno jest wyjąć, tak wyczytałem z niektórych stron.
Nie chwalmy się jaki mamy samochód i jakie ma zabezpieczenia, to samo dotyczy mieszkania lub domu. Nie pokazujmy kluczy, kto wie, czy nikt nie zrobi foto twoich kluczy i dorobi? Niemożliwe? A skąd o tym wiesz?
To tyle na dziś:)

piątek, 11 marca 2016

Metody złodziei: Poznaj jak wybierają swoją ofiarę cz.2

To już druga część metod złodziei. W poprzedniej części, napisałem o typowych metodach i o tym co mi zdarzyło się. Na sam koniec napisałem, że nie zawsze kolega pomoże, ale postanowiłem o tym nie pisać, tylko dodam, że nawet nie będzie próbował stanąć w twojej obronie a było dwóch kolesi.

Czas na drugą część metod złodziei. Każdy złodziej i nie tylko złodziej, robi to co każdy człowiek, tylko to co teraz napiszę, robią to specjalne służby, detektywi, CBŚ itd.

Taką metodą jest OBSERWACJA.
Zanim złodziej okradnie lub napadnie, bacznie obserwuje ofiarę. Może obserwować kilka dni, kilka tygodni, miesiąc i na podstawie tych obserwacji wiedzieć, kiedy idziesz do pracy i wracasz. Kiedy i na jak długo idziesz do sklepu i co kupujesz. Jakim samochodem jeździsz i gdzie parkujesz, ale mało to, nawet będą wiedzieć nie w którym bloku mieszkasz, ale i na którym piętrze znając numer mieszkania.

To samo robią jak wyżej wspomniałem specjalne jednostki, może nie dosłownie tak samo, ale podobnie o rozszerzonych technikach.

Otwierając drzwi nie wiesz, czy to osoba, która zadzwoniła, zapukała, czy to złodziej. Do dziś powstały różne metody złodziei, którzy wszystko zrobią, aby okraść jak najwięcej ludzi.
Takimi metodami są: Metoda na wnuczka -  dobrze znana, metoda na policjanta - również dobrze znana, ale i też metody na urzędnika, listonosza lub bankowca. Należy uważać z kim rozmawiamy i komu przekazujemy nasze dane!
Złodzieje zwani przestępcy, wykorzystują atak socjotechniki, czyli zrobią wszystko, aby Cię przekonać, abyś zrobił/a, to czego chcą.

Po obserwacji jest analiza, czyli jak wyżej napisałem, po obserwacjach analizują jak wykonać plan i kiedy uderzyć. Ty nie wiesz, czy teraz ktoś Cię obserwuje, śledzi, czy nie.

Na tym koniec;)

wtorek, 8 marca 2016

Osobowość człowieka: Po nazwisku, to po pysku!

Każdemu pewnie zdarzyło się i też mi, że zamiast po imieniu, to mówiono do mnie po nazwisku. O czym to świadczy i kim jest taka osoba?
Brak wychowania, zero grzeczności oraz brak tolerancji świadczą o tym, że taka osoba zwraca się do Ciebie po nazwisku. Mało to, niski iloraz inteligencji, który nie pozwala zrozumieć, że tak nie wolno, powoduje, że taka osoba zachowuje się jak dziecko!
Zwracanie się po nazwisku, też może świadczyć, że taka osoba nie lubi Ciebie i nie zamierza z Tobą na dłuższą metę zadawać się.
Mam wrażenie, że takie osoby mają problemy ze zrozumieniem i nauczeniem się, że takie zachowanie, świadczy o niedojrzałości, nawet gdy taka osoba jest pełnoletnia, ba! Dorosła i uważa się za osobę grzeczną.

Dlatego jest takie powiedzenie:
Po nazwisku, to po pysku!
Czasem, warto to zastosować, ale zanim to zrobimy, to zwróćmy tej osobie uwagę. Nie zniżajmy się do poziomu tej osoby. Zniżenie, to inaczej zrobienie tak samo jak to zrobiła ta osoba, czyli sam powiesz po nazwisku, chociaż też jest inne powiedzenie:

Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie

Chyba nie muszę tłumaczyć co należy zrobić, prawda?

To tyle na temat:)

czwartek, 3 marca 2016

Nie sztuką jest zdobyć, ale sztuką jest dobrze wykorzystać!

Czy zastanawialiście się przez chwilę, co chcielibyście w życiu zdobyć, osiągnąć i być z tego zadowoleni? Czy zbieranie informacji na dany temat lub o danej osobie jest sztuką zdobywania? A może, czytanie książek z dziedzin, które Ciebie interesują, też jest sztuką zdobywania informacji?

Niestety, samo czytanie bez względu jaka jest to książka, gazeta, strona internetowa, nie jest sztuką zdobywania wiedzy. Po prostu czytasz i dowiadujesz się o pewnych rzeczach na dany temat. Jeżeli czytasz o danej osobie, czytasz kim jest, co robi lub robiła, czym interesuje się itd.
Przykład:
Zdobyłeś/aś informacje o danej osobie, która Ciebie irytowała, mówisz tej osobie, że ujawnisz. Jak by tego było mało, to jeszcze może dać publicznie w profil lub dać na forum.
Druga część tematu wiąże się ze sztuką dobrego wykorzystania tego, co Ty do tej pory wiesz i dowiedziałaś się na dany temat,  o którym możesz pisać i rozmawiać.
Należy o tym  pamiętać, gdyż złe wykorzystanie, może obrócić się przeciwko Tobie!
Przykład:
Interesujesz się prawem, czytasz dużo na ten temat. Czytasz kodeksy, poznajesz nowe prawa, ale nie umiesz tego wykorzystać! No bo jak? Zaraz komuś złożysz skargę? To Cię wyśmieją lub nałożą karę!
Interesując się prawem, mam na myśli, że interesujesz się konkretną dziedziną, ponieważ mówić lub pisać, że interesujesz się prawem, to tak jak byś interesował się sprawami ogólnymi a nie konkretną dziedziną z prawa jakimi są: adwokat, komornik, sprawy sądowe, śledcze itp.

Drugi przykład i zdarza mi się to częściej słyszeć. Interesuję się informatyką. Ok, czytasz książki, strony, ale tak w zasadzie nie powiedziałeś, czym konkretnie się interesujesz? Programowaniem, jak tak to czy jest to programowanie aplikacji mobilnych, dektopowych, czy aplikacji internetowych. Jeżeli bazami danych, to jaka baza najlepiej Ci odpowiada i dlaczego?. Nie ma tak, że wszystkie bazy Cię interesują, bo to oznacza, że żadna Ciebie nie interesuje!
A może grafiką komputerową? Jak tak to co dokładnie?.
Interesować się czymś, to inaczej jak wyżej napisałem, jest zbieraniem informacji oraz poznawaniem nowszych technologii. Tylko, co z tego, że czyta się jak nie umie się tego wykorzystać?
Uczysz się programowania w C++, czytasz lub przeczytałeś dużo książek  i nie umiesz do tej pory napisać programu, który oblicza silnię? A może czytasz dużo o języku PHP i bazie danych MySQL,
i nie umiesz stworzyć aplikacji  wymagającej rejestrację i logowania użytkownika? To co to za zbieranie informacji? I właśnie chodzi o to, jak Ty czytelniku wykorzystasz swoją wiedzę. Samo czytanie jak napisałem wyżej, jest zbieraniem informacji, czytasz o czymś i dowiadujesz się. To samo dotyczy innych zawodów np: Dziennikarz, dietetyk, kucharz itp.

Zastanów się, ile razy kupiłeś książkę o tematyce swojej ulubionej dziedziny a ile razy lub jak duży wkład w to włożyłeś?

czwartek, 25 lutego 2016

Metody złodziei: Poznaj jak wybierają swoją ofiarę cz.1

Ten temat jak i kolejne są na czasie. Nie trzeba być alfą i omegą, aby zdać sobie sprawę jak to złodzieje w naszym świecie, potrafią okraść ludzi.
Od razu zaznaczam, nie jestem złodziejem i nie byłem, że postanowiłem pisać o metodach!

Złodzieje mają swoje sposoby, kto zetknął się ze złodziejem lub został okradziony, to już wie, czego nie robić. Sam byłem trzykrotnie okradziony.

Metoda 1: Pożycz dwa złote lub pożycz ile możesz.

Tą metodę każdy zna i można przez nie uwagę być złapany przez złodzieja. Nie podejdzie do Ciebie od razu, najpierw obserwuje, kto co ma lub co kupuje i zwraca też kim taka osoba jest. Czy jest młodą, czy starą osobą. Ja przez nie uwagę (skąd też mogłem wiedzieć), zostałem okradziony, tylko że sprytnie to złodziej zrobił. Nie ukradł portfela, ale mu sam dałem, dopiero okazało się, że mnie okradł. Taka nie uwaga jest głupotą i jak jest przysłowie "Każdy uczy się na błędach", i ja nauczyłem się, aby takim nie wierzyć i nie rozmawiać.

Jak to zrobił?
Podszedł i zapytał, czy mam dwa złote. Odpowiedziałem, że nie mam. Na tą odpowiedź, odpowiedział, że widział ile mam! Okazało się, że stał przy kiosku, gdy kupiłem w kiosku gazetę, to schowałem portfel dwa kroki od kiosku. Dobrze, ale pisałem, że dałem portfel. Jeżeli jest się nastraszony kumplami, to szybko oddaje się portfel. Więc musiałem dać a żadnej policji nie było!
Więc wiadomo co zrobiłem.

Podobna sytuacja była kilka miesięcy temu, ale nie przy kiosku, przy przystanku tramwajowym. Nie wypatrzył ile mam w portfelu, ale zostałem lekko zmuszony. Nie był sam, ja tak.
To było wtedy kiedy jeszcze chodziłem do technikum.
Życie uczy, życie daje po dupie, ale trzeba uważać!

O obserwacji złodziei będę wielokrotnie pisać. A jak stało się, że trzeci raz mnie okradziono? Ta kradzież, była pierwszą kradzieżą a później te dwa powyższe zdarzenia.

O tym napiszę w kolejnej odsłonie, mogę tylko napisać, że kolega, nie zawsze Ci pomorze!

wtorek, 9 lutego 2016

Gwiezdne wojny: moja opinia

Seria filmów gwiezdnych wojen od początku mnie nie interesowała. Dopiero w późniejszych latach, zacząłem oglądać filmy z tej właśnie serii. I teraz napiszę, co sądzę o całej serii Gwiezdnych Wojen.

Długo zastanawiałem się, czy obejrzeć serię gwiezdnych wojen, czy dać sobie spokój. Nie jestem fanem takich filmów, ale za sprawą nowego filmu, który jest od miesiąca w kinach (Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy). Natomiast w TVN była emisja starszych części. Postanowiłem obejrzeć, a skoro jest, to czemu nie obejrzeć? Prawda?
Nie będę rozdrabniać się na części filmów, ale napiszę ogólną moją opinię o tych częściach.
Gwiezdne wojny, to fajny i dobry film, który daje dużo fantazji i rozrywki. Śmieszne postacie, że oglądając ma się wrażenie, że oglądamy film dla dzieci.


Jeżeli już miałbym napisać, powiedzieć, które części mi najbardziej przypadły do gustu lub po prostu spodobały, to są części: Nowa nadzieja, Imperium kontratakuje i Powrót Jedi. Pierwsze trzy części też są godne uwagi:)
Reasumując, seria gwiezdnych wojen jest bardzo dobra.

wtorek, 2 lutego 2016

Bezpieczeństwo: Złe metody przechowywania i nazywania haseł

Każdy z nas ma kilka kont w Internecie, ba!, ma swój komputer, gdzie też jest lub nie ma hasła, aby dostać się do konta. Hasła też mamy do różnych programów, kont o których wcześniej wspomniałem.

Czym jest hasło?
Hasło to ciąg znaków i może składać się z liter, cyfr oraz znaków specjalnych. Zdarzyło mi się zobaczyć u rodziny, znajomego, że hasła są zbyt proste! Składają się z samych małych liter a liczba znaków nie przekracza 8 znaków!

Jak prawidłowo powinno konstruować  hasło? Np: Ev5BnGYn7, to silne hasło! Dowód?
Posłużę się narzędziem sprawdzania haseł. Poniższe zdjęcie.


Jak widać na powyższym zdjęciu, kolor zielony z napisem Very Secure mówi jak silne jest nasze hasło. Dobrze a jak będzie monit, gdy hasło będzie składać się z samych liter a ilość będzie 5?
Proszę bardzo. Poniższe zdjęcie przedstawia rezultat.

 A słynne hasło qwerty tak oto przedstawia się:)

W obydwu przypadkach Very Weak, mówi nam jasno, o co chodzi:)
Konstruowanie haseł to jedno, ale przerażające jest ich przechowywanie np: w portfelu do konta bankowego lub karty bankowej (to samo),na komputerze w pliku o nazwie hasła! Też z tym spotykam się! I to jest niewybaczalne! Mając tak przechowywane hasła, to podajemy złodziejowi na talerzu! To tak jak zostawić klucze do mieszkania pod wycieraczką lub na stole w restauracji.
Są różne metody zdobywania dostępu do kont i mieszkań!
Narzędzie, które pokazałem jest na tej stronie:
http://www.goodpassword.info/sprawdzanie_sily_hasla.php

I należy zastanowić się, gdzie przechowujemy hasła i w jaki sposób oraz jak konstruujemy hasła.
Złożoność haseł mówi też o użytkowniku, który nie chce wysilić się i mieć łatwe hasło po to, aby pamiętać i nie zapomnieć. Tacy wg.mnie są leniwi, bo przecież powiedzą: "A kto by się chciał włamywać?". To wynika z podejścia takich osób.


czwartek, 14 stycznia 2016

52 książki: Przeczytać przez rok!?

Nie tylko o technologiach jest ten blog, ale i też są i będą poruszane inne tematy a przykładem jest temat o książkach. Dokładniej pisząc o przeczytaniu w rok 52 książki. Czy to jest możliwe? Tak!
Taka akcja była już rok temu i od kilku dni oraz dziś w telewizji mówiono ponownie o takiej akcji. Przyłączasz się na facebook i deklarujesz, że przeczytasz w rok 52 książki. 
Ja nie zamierzam przyłączać się, ponieważ ta akcja mnie nie interesuje oraz nie lubię czytać na szybko. To jest jak bicie rekordu w czytaniu na ilość książek.
Co do czytania książek, to ważne jest jakie czytamy. Przygodowe, sensacja, biograficzne, o gotowaniu czy techniczne. Jak to ostatnie, to lepiej nie czytać na ilość, bo ile się z tego zrozumie i wyniesie? Ile się z tego zapamięta? 
Kolejna sprawa to grubość książek, jak są cienkie tak do ok 100 stron, to można więcej przeczytać. Ja jestem za czytaniem, ale nie na ilość. Czytanie ma być przyjemnością  a nie stresem! 
To jest moje zdanie na temat takiej akcji:)